O nie, co się stało?!

W przedostatnim wpisie ubolewałam nad tym, że obcięłam sobie włosy – zupełnie niepotrzebnie. Krótsze są jednak ładne, dobrze w nich się czuję i wydaje mi się, że zostanę przy nich na dłużej. Poza tym fajnie jest wprowadzać takie drobne urozmaicenie wśród ludzi, kiedy większość dziewcząt i kobiet decyduje się włosy zapuszczać. Tak, czasami lubię zrobić coś na przekór temu, co jest powszechnie uważane za trendy. 

W zasadzie to ostatnio zrobiłam się trochę taka zadziorna – ale czuję się z tym wspaniale. I nie, nie chodzi mi o to, że prowokuję ludzi i później mam przez to kłopoty. Moja zadziorność polega na tym, że żyję sobie po swojemu i jakoś szczególnie nie zwracam uwagi na to, co pomyślą o tym inni – większość i tak ma to w nosie. Chcę sobie pośpiewać – to śpiewam. Chcę się pośmiać – to się śmieję. Aż się wzruszam na myśl o tym, jak bardzo się tym wszystkim już nie przejmuję. No, prawie wszystkim.

Morał jest z tego taki: cuda się zdarzają i ludzie naprawdę potrafią się zmienić – Alleluja!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>